Hear the Silence (2003) / Usłyszeć ciszę

Oliwkowe Życie
Kategoria:

Hear the Silence (2003) / Usłyszeć ciszę - dramat o doktorze Wakefieldzie

„Jak podają twórcy filmu, scenariusz został zainspirowany badaniami naukowymi przeprowadzonymi w renomowanym londyńskim Royal Free Hospital pod koniec lat 90. ubiegłego stulecia przez gastroenterologa Andrew Wakefielda i jego zespół. Na podstawie zebranych wyników dr Wakefield opublikował raport na temat istnienia związku między występowaniem u dzieci autyzmu a MMR - potrójną szczepionką przeciwko odrze, śwince i różyczce. Twierdził, że od kiedy w 1988 r. wprowadzono w Wielkiej Brytanii tę kontrowersyjną szczepionkę, wzrosła liczba dzieci dotkniętych autyzmem. Wyemitowany w grudniu 2003 roku przez brytyjską stację komercyjną Channel 5 film "Usłyszeć ciszę" wywołał duże zainteresowanie, ale także ogromną panikę wśród rodziców szczepionych dzieci. Po jego emisji nadano specjalną debatę z udziałem autorytetów w dziedzinie medycyny. Badania prowadzone na całym świecie przez specjalistów i naukowców nie potwierdziły jednak zgubnego działania szczepionki MMR.

Film przedstawia dramat kobiety podejmującej prywatne śledztwo w sprawie swego czteroletniego syna, u którego nagle stwierdzono autyzm. Na podstawie szczegółowej analizy karty chorobowej dziecka matka ustala, że pierwsze symptomy choroby pojawiły się, kiedy chłopcu podano szczepionkę MMR.
Christine Shields wiedzie spokojne, ułożone życie. Chociaż jest matką dwojga dzieci, nie zrezygnowała z pracy zawodowej. Zatrudniona na pełnym etacie kobieta radzi sobie doskonale z wychowaniem synów, Maksa i Nicka, mając do pomocy zaufaną nianię. Ojciec dzieci, stale podróżujący służbowo, również bywa gościem w domu.

Mimo częstych rozstań Shieldsowie tworzą przykładną rodziną. Ale nad ich zgodnym stadem zbierają się jednak czarne chmury. Christine zauważa, że z ich starszym synem Nickiem dzieje się coś niedobrego. Chłopiec staje się nerwowy, krnąbrny, nigdy się nie uśmiecha, za to nazbyt często miewa ataki szału i agresji. Nocami dręczą go senne koszmary. Zrozpaczona matka zastanawia się nad przyczynami takiego zachowania dziecka. Ogląda stare nagrania wideo, na których widać Nicka jako normalne, pogodne dziecko. Nie mając oparcia w stale nieobecnym mężu, Christine popada w depresję, jest u kresu wytrzymałości. Kielich goryczy przelewa wiadomość, że Nick swoim zachowaniem źle wpływa na inne dzieci w przedszkolu. Wychowawczyni sugeruje, że dziecko wymaga specjalnej opieki.

Wobec narastających kłopotów małżeństwo Shieldsów przeżywa poważny kryzys. Mąż ma dosyć ciągłych ataków żony, która o chorobę syna obwinia siebie oraz lekarzy bagatelizujących problem. W końcu Christine porzuca pracę i odtąd każdą chwilę poświęca Nickowi oraz analizie historii jego choroby. Uważa, że jej syn cierpi z powodu niewłaściwej opieki medycznej i ignorancji lekarzy przekonanych, podobnie zresztą jak ojciec dziecka, że malec urodził się z wadą genetyczną. Rodzinne kłótnie i ciągłe niesnaski sprawiają, że pewnego dnia Martin odchodzi z domu. Osamotniona w walce Christine nie daje jednak za wygraną. Udowadnia, że jej syn zmienił się nie do poznania, kiedy podano mu szczepionkę MMR. Sprawą Nicka zaczyna się interesować doktor Andrew Wakefield. Christine nawiązuje również kontakt z innymi matkami, które mają autystyczne dzieci i przechodzą podobną gehennę."

 

Historia Pani Ani i jej dziecka

Oliwkowe Życie
Kategoria:

Historia Pani Ani i jej dziecka z autyzmem poszczepiennym (19.03.2014)

Fragment audycji w *Radiu Merkury*

- Czy Pani ma doświadczenia związane ze szczepieniami?
- „Tak mam takie doświadczenie i chciałabym podzielić się z państwem taką krótką historią, swoją historią. Kiedy urodziło się nam pierwsze dziecko byliśmy młodymi, niedoświadczonymi rodzicami, bardzo się denerwowaliśmy i chcieliśmy dla tego dziecka jak najlepiej, chodziliśmy na wszystkie szczepienia. Natomiast wybuchła wtedy w Polsce taka afera, nadeszły informacje, że podobno szczepionka MMR wywołuje autyzm. Jako młodzi rodzice bardzo się przestraszyliśmy, postanowiliśmy dziecka nie szczepić, poinformowaliśmy o tym przychodnię. Tym razem w przychodni wybuchła mała afera, wszyscy nas przekonywali, że robimy źle. Lekarz pytał ironicznie, czy znamy jakieś dziecko z autyzmem -- nie znaliśmy, ale podpisaliśmy oświadczenie, nie zaszczepiliśmy dziecka. Potem w wyniku różnych zawirowań dziecko nie dostało kolejnych szczepionek ponieważ się przeprowadzaliśmy i teraz mamy starsze dziecko zdrowe.
Potem urodziło nam się drugie dziecko, lekarz nas przekonał, że szczepionki są bezpieczne, że to co usłyszeliśmy to była bzdura, więc młodsze dziecko zostało zaszczepione zgodnie z kalendarzem i teraz mogę stwierdzić, że znam już dziecko z autyzmem. To jest moje drugie dziecko."

- I pani jest przekonana, że przyczyniły się do tego szczepienia?
- „Powiem panu tak, kiedy byliśmy w szpitalu z powodu diagnozy autyzmu, lekarz neurolog, osoba z 30-letnim stażem, zadała nam pierwsze pytanie -- „Czy mieli Państwo kiedykolwiek jakieś podejrzenia co do szczepionek?" I wtedy opowiedziałam mu tę historię, którą teraz opowiadam państwu i lekarz na nas spojrzał i mówi: „Mieliście Państwo bardzo dobrą intuicję.""

- No cóż dodać........ Aż zamilkliśmy...... Rozumiemy, że Pani jest w tej grupie rodziców, którzy powiedzą, dwa razy się zastanowię, zanim zaszczepimy dziecko, no przynajmniej na pewne jak rozumiem choroby, bo chyba nie chodzi o totalną odmowę szczepień, w tym przypadku?
- „Powiem panu tak, moim zdaniem po tym wszystkim czego sami doświadczyliśmy i czego się nasłuchaliśmy od znajomych rodziców -- jestem zdania, że zmuszanie rodziców do szczepienia dziecka przez państwo to tak jak zmuszanie rodzica do zagrania ze swoim dzieckiem w rosyjską ruletkę bo nie wiadomo jak dziecko tą szczepionkę przyjmie. Odkryłam jeszcze w książeczce mojego dziecka, że zostało zaszczepione szczepionką, która potem została wycofana w trybie natychmiastowym. Więc nie powinno być czegoś takiego jak przymus szczepień."
- Dziękujemy serdecznie.

 

Pokonać Autyzm

Oliwkowe Życie
Kategoria:

Pokonać Autyzm (2008 rok)

Rokrocznie jedna para rodziców na 150 słyszy od lekarza, że ich dziecko cierpi na zespół upośledzenia rozwoju zwany autyzmem dziecięcym. Diagnoza ta traktowana jest jak wyrok, gdyż powszechnie uważa się to neurologiczne schorzenie za nieuleczalne. Niesłusznie.
Autyzm dotyka rokrocznie tak dużą liczbę dzieci, że Amerykańska Akademia Pediatrii traktuje go już jak epidemię. Cierpiący na autyzm tracą zdolności komunikowania się z otoczeniem - przestają mówić, nie nawiązują kontaktu wzrokowego, zamykają się w sobie. Wbrew powszechnemu przekonaniu, iż autystyczne dzieci są stracone na zawsze, tysiące z nich wygrywa jednak z chorobą.

"Pokonać autyzm" jest opowieścią o ośmiu małych pacjentach i ich rodzinach. Przypadki tych dzieci uznawane były kiedyś za beznadziejne, a dziś - po żmudnej i długotrwałej terapii - wracają one do zdrowia i do społeczeństwa.
Warto tutaj jasno powiedzieć, że problemy tych dzieci, a zarazem ich rodzin, rozpoczęły się po prostu po szczepieniach. Rodzice nie mają wątpliwości, że do choroby ich dzieci przyczyniły się szczepienia, szczególnie szczepionka MMR, które uszkodziły im jelita, powodując tzw. zespół cieknącego jelita (Leaky Gut Syndrome (LGS)), jako głównej przyczynie autyzmu. Tego samego zdania jest również dr Andrew Wakefield, którego dobre imię szanowanego lekarza, który odkryła przyczynę autyzmu obwiniając o to szczepionkę MMR, zostało zszargane przez Wielką Farmację, która wszelkimi możliwymi sposobami usunie tych, którzy działają na jej niekorzyść.

 

 

"Kto zabił Alexa Spourdalakis”

Oliwkowe Życie
Kategoria:

"Kto zabił Alexa Spourdalakis”, autystycznego 14-latka, faszerowanego psychotropami - Trailer filmu

"Kto zabił Alexa Spourdalakis" to wyjątkowy film dokumentalny (kronika na bieżąco filmowana) pokazujący wypadki, które poprzedziły zarzuty zamordowania nastolatka chorego na ciężki przypadek autyzmu przez jego polską matkę i polską matkę chrzestną - bezsilną lekarkę nie mogącą praktykować w USA. Film pokazuje Alexa, który był chory na ciężki autyzm, był niemową i cierpiał na ciężkie problemy gastryczne. Złe leczenie pogarszające stan dziecka, lenistwo lekarzy i ich brak zainteresowania i lekceważenie opinii specjalistów doprowadziło do trzymania tego niesłychanie cierpiącego chłopca przez 76 dni w szpitalu Loyola w Chicago PRZYWIĄZANEGO do łóżka i szpikowanego lekami psychotropowymi wbrew opiniom matki i innych specjalistów. Wyczerpana i bezsilna matka i matka chrzestna nie mogąc znieść cierpienia dziecka postanowiły zabić chłopca i popełnić samobójstwo, które się nie udało. Film jest kroniką wydarzeń i pokazuje systemowe fiasko medycyny w leczeniu autyzmu jako psychiatrycznego kuriozum a nie zespołu chorobowego (gastryczno, metaboliczno, fizjologicznych i neurologii) który daje się wyleczać. Każdy rodzic i lekarz który się styka z autyzmem MUSI zobaczyć ten film.

 

 

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki.