Słodyczowy mobbing - czyli nie karm mojego dziecka świństwem

Odsłony: 2983
Oliwkowe Życie

Wielokrotnie byłam świadkiem, a moja córka niestety uczestnikiem sytuacji, w których częstowano, obdarowywano Ją słodyczami i podważano mój autorytet związany z dietą jaką prowadzę ja i moja rodzina. Myślę, że większość rodziców propagujących zdrowe żywienie wśród swoich dzieci (lub rodziców małych alergików, dzieci na specyficznych dietach) musi regularnie przechodzić batalię z własną rodziną, z paniami w przedszkolu, z rodzicami na placach zabaw itp. Walka z nimi jest trudna, ale według mnie konieczna, bo to jedyna szansa na wyedukowanie opornego na wiedzę społeczeństwa. Dlatego uważam, że warto twardo zaznaczać swoje stanowisko w tej sprawie, nawet narażając się na docinki i krzywe spojrzenia ludzi. Wszak to my jesteśmy rodzicami i jedynie my mamy prawo decydować o naszych dzieciach!

 Często wyjścia do sklepów, na sale zabaw i na inne atrakcje dla dzieci zostają uwieńczone wręczeniem Oliwce przez miłą Panią chemiczno-cukrowego lizaka.

Oczywiście bez pytania mnie o zdanie. 

 

Nawet kiedy szukałam odpowiedniego przedszkola dla moich dziewczynek w moim miasteczku pod względem żywieniowym przedszkola rozczarowały mnie tak bardzo, że już po kilku razach straciłam ochotę, aby je odwiedzać. Oczywiście udało mi się znaleźć przedszkole dla nas idealne. Do dziś jestem bardzo z niego zadowolona.

Napomknę tylko, że w wielu przedszkolach na hasło „dziecko ze specyficzną dietą”  słyszałam słowa „ Ale to co Ona w ogóle je???”, „Jak zje od czasu do czasu chleb to przecież nic Jej nie będzie”. Dla Oliwki, cierpiącej na poważne zaburzenia przewodu pokarmowego, chodzenie do takiego przedszkola byłoby po prostu dramatyczne w skutkach.  Nawet kiedy leżeliśmy w szpitalu, przyszła do nas pani dietetyk z pytaniem jak ma ułożyć dietę dla moich córek. Przecież trzeba będzie dla nich załatwiać specjalne żywienie.

 

 

No tak…one przecież nie mogą zjeść byle jakiej parówy, z kawałkiem białego, chemicznego chleba  

Ale i tak najgorsze i najbardziej wyczerpujące psychicznie są zawsze boje z członkami rodziny – wiem to zarówno od innych mam, jak i z własnego doświadczenia. Kiedyś, gdy Oliweczka była młodsza i miała bardzo poważne problemy pokarmowe, pod żadnym pozorem nie wolno jej było karmić słodyczami, gdyż powodowało to u córki silną biegunkę, drastyczne zmiany w zachowaniu, a w konsekwencji straszliwy ból. Wszyscy w mojej rodzinie  i najbliższym otoczeniu o tym wiedzieli.

Mimo to nie raz usłyszałam, że jestem wyrodną matką i że głodzę dziecko, bo nie daję mu żadnych słodyczy!!!

Przez długi czas moje najbliższe otoczenie traktowało Oliwkę tak, jakby nie podawanie jej słodyczy było równoznaczne z maltretowaniem dziecka przez rodziców. W relacjach z najbliższymi  musiałam więc wykazać naprawdę sporo hartu ducha, przebrnąć przez wiele nieprzyjemnych rozmów i kilkakrotnie stanowczo wykrzyczeć „nie życzę sobie”, aby w końcu  zaprzestali stosować słodyczowy, glutenowy, mleczny mobbing. Nie ukrywam, że zasłanianie się chorobą Oliwki ułatwiło mi sprawę, ale w przypadku zdrowej Emmy, walka jest o wiele trudniejsza.

Najśmieszniejsze jest jednak to, że uporczywe częstowanie moich córek słodyczami jest czymś robionym kompletnie bez sensu i na siłę, ponieważ One od słodyczy zdecydowanie bardziej wolą owoce, ogórki kiszone, pieczoną szynkę czy pomidora. Wystarczy dać im wybór, a one niemal zawsze wybiorą zdrowszą opcję i będą z tego powodu bardzo szczęśliwe.

 

Ale nie w oczach szacownych matron, które chyba są zdania, że dziecko jedzące mało słodyczy w żadnym razie nie może być szczęśliwe.

Pojawia się u nas coraz częściej teraz problem otoczenia rówieśników Oliwki. Zdarzają się sytuacje prowokowania Oliwki do płaczu, machanie Jej przed nosem, batonikiem, lizakiem czy innymi cudami chemii dla dzieci. Widzę jak Oliwka jest dzielna, aczkolwiek chce być akceptowana i lubiana przez rówieśników. Takie zachowanie innych sprawia jej dużo przykrości. Mam nadzieję, że nasze rozmowy pomagają. Ostatnio mi jako Matce było tak przykro, że moje dzieci cierpią, na festynie rodzinnym, że kupiłam im watę cukrową. Moje Dziewczyny zjadły po kawałku, po czym oddały swoją zdobycz innym dzieciom -„bo za słodkie”.

Powiedzcie mi, czy coś jest nie tak ze starszym pokoleniem? Dlaczego dla tak wielu z tych osób synonimem miłości do dziecka jest obsypywanie go szkodliwymi, pełnymi cukru i chemikaliów słodyczami? Być może chodzi o to, że za czasów dzieciństwa naszych babć i rodziców niczego w sklepach nie było, więc jakikolwiek słodycz był w ich odczuciu prawdziwym rarytasem. W tamtych czasach dzieci jadły słodycze tylko od czasu do czasu, nierzadko jedynie z okazji okolicznościowych świąt, a ich codzienna żywność była nieprzetworzona, pochodząca z naturalnych źródeł i o wiele zdrowsza, niż ta z dzisiejszych supermarketów.

Mam wrażenie, że niestety pokolenie naszych rodziców i dziadków nie potrafi lub nie chce zauważyć, jak na przestrzeni lat bardzo zmienił się cały świat. Czasy diametralnie się zmieniły, a to, co kiedyś było od święta, dziś jest na wyciągnięcie ręki – w każdym sklepie, w kiosku, w przedszkolu, w szkole czy na placu zabaw dziecko ma dostęp do słodyczy, chipsów czy barwionych napojów. Wszystko się zmieniło, więc to chyba logiczne, że podejście do wychowania i żywienia dzieci też musi ulec całkowitej zmianie.

Mam również nieodparte wrażenie, że starsze pokolenie zazwyczaj lubi narzucać swoje zdanie, wręcz ostentacyjnie zaznaczać, że ono na wychowaniu dzieci zna się zdecydowanie lepiej.

No bo co ty młoda sikso możesz wiedzieć o żywieniu dzieci, skoro dopiero co zaczęłaś je rodzić – posłuchaj lepiej mądrych rad doświadczonej pani Hani*, co to waży ponad 100 kg i choruje na choroby związane z nadwagą, lub też jeszcze mądrzejszych rad cioci Zuzi* (imiona fikcyjne), która bez Vegety i kostek rosołowych niczego nie potrafi ugotować. I w ogóle co to za pomysł, aby dziecko poić samą wodą! Przecież wiadomo, że najlepiej jest poić wodą z glukozą, a smoczek przed włożeniem do ust niemowlęcia obowiązkowo trzeba namoczyć w cukrze…

Takie jest właśnie moje zdanie i niestety wypowiedzenie go w sposób dosadny czasami jest nieuniknione. I guzik mnie obchodzi, czy w oczach innych ludzi będę z tego powodu postrzegana jako dziwoląg, kosmitka, żywieniowy fanatyk, czy może osoba niezrównoważona psychicznie. Chcę, aby moje córki wyrastały w domu, gdzie propaguje się zdrowe i świadome odżywianie, gdzie zdrowie jest ogromną wartością, a szacunek dla własnego ciała ideą. Pragnę, aby poszkodowana przez ciężką chorobę Oliwka w przyszłości nie nabawiła się kolejnych chorób z powodu zaniedbań żywieniowych. Szkoda tylko, że aby to osiągnąć, trzeba jednocześnie toczyć walkę niemal z całym światem i wszystkich wokół uświadamiać. Ale widocznie tak trzeba – w końcu bez walki nie ma zwycięstwa!

Ku przestrodze wrzucam kilka zdjęć obrazujących jakość słodyczy, które wcinają dzieci :* Mua :*


 


 


 

Żródła: 

http://czytajsklad.com/

 

Inne artykuły

bez glutenubez mlekabez cukruprzekąskadyniafrytkifrytki z dynioliwkowezycieśniadaniejajkagofrykolacjapłatki jaglanechlebbułkikukurydzapasożytyblognasza codziennośćleczenie autyzmuautyzmspektrum autyzmucałościowe zaburzenia rozwojuprotokół witaminy Aleczenie biomedyczneBethanecol MyocholineUrecholine,życie autystówobiadzupapietruszkaselercukiniamakaronłosośbrokułkrearywne zabawybutelki sensorycznezabawadzieciintegracja sensorycznaokouchobiszkoptyjarmużbabeczkimuffinysłodkościciastacandidagrzybicanaturalne leczenieszczepieniaodtruwanie szczepieńdr Tinusdr Tinus SmitsAutism beyond depairartykuły o autyzmieRDILDNzatrucie metalami ciężkimirtęćaluminiumimmunologiaodpornośćukład odpornościowystres oksydacyjnyclostridiamikroflora jelitowawyszczepialność w PolsceMMRKrztusiecodszkodowania za powikłaniaNOPczy warto szczepićczytaj ulotkileczenie oliwkiglutenomorfinykazeinomorfinyleczenie grzybicynystatynanasza historiaobjawy autyzmufiguryklejnożyczkipapiertranwit Cmagnezantybiotykisłużba zdrowiaprzedszkoleeuvaxBeuvax Bkoreańskie szczepionkirediagnozaCDCkwiecieńświatowy dzień autyzmuodtruwaniewielkanocecholaliewycofane szczepieniaszpitalzapalenie płucwakacjebałtykpolskie morzewładysławowoSTOPNOPreakcje na odtruwaniepodsumowanierok leczeniaokiem matkilekarzediagnozaprawdakłamstwoszukanie prawdydlaczego jadlaczego moje dzieckokrok po krokuzdrowiezaburzenia neurologiczneregresdiagnoza klinicznadiagnoza funkcjonalnaworeczekworektestowanie artprotokół artleczenie jelitoczyszczanie z metali ciężkichświętamikołajlist do mikołajasynapsisszczepienia zwiększają ryzyko autyzmuJiMsiłaenergiarodzice dzieci z autyzmembiedne dziecko bo nie je cukierkówdobre samopoczucietrzecie urodzinyZOOSIBOZDJzespół drażliwego jelitarobaleglistaowsiklambliepełniaodrobaczaniedietabrudne ręcepodwieczorekpuddingtapiokakulki tapiokowemleko kokosowetruskawkiterapia rękimała mototrykaduża motorykarozwój dziecinauka pisaniagrafomotorykaręcedłoniepalcezabawy z dzieckiemowoceagarżelkiwitaminkimniamdla dziecidla dorosłychprzyprawyzdrowe jelitaoreganochilibazyliatymianekcebulaczosnekkardamonczarnuszkaimbirkurkumagoździkiestragonrozmarynpalckibatatsłodki ziemniaksłodkie ziemniakibatatyszybkie daniecytrynaodkwaszanieodgrzybianiewodaelektrolityładnaceraizopatiahomeopatiaCEASETinusSmitsodrananiebieskobadaniaczerwonalampkawyleczonyzautyzmuasdautyzmbezłezupadłamedycynawyznania matkidr WakefieldusłyszećciszędrKuliszpiasekkinetycznykineticsandkreatywne zabawychwila dla siebiechorejelitachoroby jelitowetoksynybakterie dysbiotyczneczynnik mitochondrialnyziemia okrzemkowakrzempaznokciezdrowy brzuchprobiotykibakterieprobiotycznezestawienie probiotykówporównanie bakterii probiotycznychATECtestdrMajewskaVaxxed From Cover Up to CatastrophedeNiroopioidyprzeciekającejelitozrób to samTalerzykikoordynacjazabawy z dziećmiantyoksydantyflawonoidystresoksydacyjnyflavonwolnerodnikienzymyleczeniejelitopiatygenywirusyinfekcjekatarkaszelgorączkajak zapobiec ASDciążakobietametale ciężkietarczycamthfrcyklmetylacyjnykwasfoliowylas aktywnywypoczynekkomarykleszczemeszkidotelniamysiezdrowe dzieckożywienie dziecikurczakryżwarzywadżemżołądektrawieniereflukszgagazakwaszanieżołądka

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki.